12 kwietnia 2024
Szukaj
Close this search box.

Czy problem zboża zniszczy relacje z Ukrainą?

Polscy rolnicy protestują z powodu importu zboża, a ukraińscy blokują jego import. Po obu stronach granicy toczy się walka interesów.

Wielką ukraińską blokadę na czterech przejściach granicznych zapowiedziały dwie duże organizacje: Ogólnoukraińska Rada Rolnicza i Związek Producentów Mleka. „I choć ostatecznie ruch ciężarówek był utrudniony tylko przez chwilę i tylko na jednym przejściu Jagodin-Dorohusk, pokazuje to, że sprzeczne interesy w rolnictwie stają się kością niezgody w relacjach obu krajów” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Według ekspertów, rosnące napięcie ma być efektem gry interesów po obu stronach granicy. Po tamtej stronie są potężne holdingi, które mogą naciskać na rząd w Kijowie, zwłaszcza że zarabianie na eksporcie zboża to ważny element finansów Ukrainy.

– Holdingi najbardziej naciskają na silną odpowiedź wobec Polski. Wytwarzają wielkie ilości produktów rolnych i widzą ogromne ryzyko, że ich nie sprzedadzą – komentuje w „Rz” prof. Sławomir Kalinowski z IRWiR PAN.

Dziennik wylicza, że w Ukrainie aż 54 proc. produkcji rolnej wytwarza ponad 180 gospodarstw o powierzchni większej niż 10 tys. ha. – Ten konflikt będzie narastał, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy jest dużo zboża. W eksport zboża są zaangażowani głównie oligarchowie, oni mają bardzo silną pozycję w Ukrainie, a Polska jest największym krajem, który może przyjąć ich eksport. No i mamy porty – dodał prof. Kalinowski.

A co się dzieje po drugiej stronie granicy? „Rz” zaznacza, że po polskiej stronie władza walczy o głosy 1,3 mln rolników i ich rodzin przed nadchodzącymi wyborami. „Obecna na polskich blokadach granicy Agrounia założyła partię i liczy na wejście do Sejmu” – przypomina.

Partner portalu

Reklama

Najczęściej czytane

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.