Duże pieniądze wydane na inwestycje materialne są tylko częścią wydatków przeznaczonych na rolnictwo w krajach Unii Europejskiej. Drugi, chyba nie do końca doceniany element, to nakłady na wiedzę i innowacje w sektorze żywnościowym.
A z tym bywa różnie, na ogół mniej niż potrzeba, żeby rolnik mógł zwiększać plony i wytwarzać je bez szkody dla środowiska i klimatu, tak dziś wrażliwych na działanie człowieka. W przeliczeniu na jedno gospodarstwo najwięcej pieniędzy na ten pozamaterialny cel przeznacza się w Finlandii, Estonii, Słowacji, Holandii i Czechach. Najmniej w Polsce, Litwie, Portugalii, na Cyprze i w Rumunii.
Krótszy łańcuch dostaw
Odpowiedzią UE na te wyzwania jest wdrożenie odpowiednich systemów nakierowanych na transfer wiedzy i innowacji rolniczych. Wiele zależy też od decyzji politycznych poszczególnych rządów. Zwłaszcza tych państw, gdzie te zagadnienia nie są priorytetem. Istnieje wiele modeli doradztwa we współpracy z instytucjami rządowymi, samorządowymi i prywatnymi, ale także z dużymi koncernami. Wdrażanie w życie nowoczesnych rozwiązań technicznych w konkretnych gospodarstwie, połączone z ochroną środowiska i klimatu, ale również np. skracaniem łańcucha dostaw wymaga zdobycia nowej wiedzy oraz zainwestowania w innowacje.
Alokacja w szczegółach
Więcej w artykule Arkadiusza Sadowskiego pt. „Alokacja środków publicznych na transfer wiedzy i innowacji w planach strategicznych Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 w państwach członkowskich Unii Europejskiej („Zagadnienia Doradztwa Rolniczego” nr 1/2026)”.
Pełną treść numeru:





