Ta data i miejsce warta jest przypominania – w 1996 roku powstało w Tarnowie Polskie Towarzystwo Promocji Zdrowego Życia i Żywności. (Wyrosłe z Centrum Zdrowej Żywności powołanego do życia w 1985 r. A w 1987 pod zmienioną nazwą z Krajowego Towarzystwa Propagowania Zdrowej Żywności).
Przywołane tu daty są ważne. Świadczą o dążeniu tej organizacji oraz kolejno zakładanych i zbliżonych ideowo do poprzedniczki, do wprowadzenia w życie idei głoszonej przez prof. Juliana Aleksandrowicza, jednego z twórców społecznego ruchu na rzecz zdrowej żywności w Polsce. „Zdrowa żywność jaką codziennie spożywamy, ma znaczenie dla każdego z nas, jeżeli chodzi o zdrowie!”

Czesław Meus – arcypiekarz
W roku 1986, a więc 40 lat temu, Czesław Meus pasjonat sztuki wypiekania najlepszego, najzdrowszego pieczywa udoskonala wraz z Marianem Włodarczykiem opracowanie technologi tworzenia prozdrowotnego chleba pełnoziarnistego bez użycia chemicznych polepszaczy. W następnym roku występują o przyznanie patentu na sposób wytwarzania ciasta na chleb pełnoziarnisty. Wynalazek opisany w patencie nr 151099 ,zatwierdzony w 1988 roku. W piekarni Czesława Meusa powstaje chleb pełnoziarnisty. Pierwszy w Polsce, który jest pieczywem prozdrowotnym, lżej strawnym. A jednocześnie zachowującym niezwykłą smakowitość i wilgotność. Istotą wynalazku jest innowacja w procesie przygotowania ziarna i prowadzenia fermentacji.
Czesław Meus to nie tylko wynalazca, ale i nieustannie zaangażowany edukator. Swoje technologie wdrażał w wielu piekarniach w całej Polsce (nie tylko w Małopolsce). Piekarze uczyli się, że ziarno to żywy organizm, który wymaga odpowiedniego przygotowania i wykorzystania naturalnych procesów. A nie tylko wrzucenia (niby uniwersalnych) mieszanek do dzieży. Dziś nazwisko arypiekarza nierozerwalnie łączy się ze zorganizowanym przez niego konkursem Master Baker, którego 6 edycja właśnie trwa. Zajmuje się nadzorem technologicznym i przygotowywaniem piekarń do uzyskania certyfikatów ekologicznych.
Ten Jednoosobowy Instytut Chleba jest więc zaangażowany w rozwój sektora przetwórstwa zbóż. Ze szczególnym uwzględnieniem zbóż pradawnych i opracowań edukacyjnych im poświęconych. W roku 2018 doprowadził do zorganizowania pierwszego w Polsce konkursu w szkołach o profilu rolniczym i spożywczym. Tytuł: „Zboża najwyższej jakości – powrót do zbóż pradawnych”.
„Makrowit” i złote medale
Chleb pod nazwą „Makrowit” ziołowy z pełnego ziarna pszenicy zaraz po opatentowaniu trafia do sklepów w Krakowie. Nowość robi olbrzymie wrażenie na konsumentach. Jego unikalny smak, aromat i wartości odżywcze, niespotykane nigdy w pieczywie, cieszy się uznaniem wielu konsumentów. Makrowit w różnych wersjach smakowych zdobywa złote medale na Targach Polagra oraz 1998 roku na Targach Zdrowej Żywności w Tarnowie Złoty Medal za makrowit z ziarna orkiszu. Kronikarze zapisują, że odegrał kluczową rolę w nowoczesnej historii polskiego piekarnictwa dietetycznego i prozdrowotnego.
Był to przełom, gdyż powszechnie stosowana technika dawała pełnoziarnisty chleb ciężki, często gliniasty i z tendencją do szybkiego kruszenia się.
Biobabalscy – silna marka ekologiczna
Przeszło czterdzieści lat temu inny filar polskiego rynku żywności ekologicznej Mieczysław Babalski wraz z żoną panią Aliną podjął ważną decyzję:
– Po latach obserwacji i stałego kształcenia się, w 1985 roku przekształciliśmy tradycyjne gospodarstwo w Pokrzydowie na ekologiczne, pozbawione sztucznych środków ochrony roślin i nawozów chemicznych.
To, co jemy, bezpośrednio wpływa na stan naszego zdrowia i samopoczucie. Dlatego od wielu lat stawiamy na rolnictwo ekologiczne będące nie tylko naszą pracą, ale, przedewszystkim pasją. Osiąganie wysokich plonów w krótkim czasie i przyspieszanie cyklu hodowlanego odbija się nie tylko na środowisku, zdrowiu i długości życia zwierząt, czy strukturze gleby. Ale i jakości produkowanej żywności. Co za tym idzie, również i kondycji naszego organizmu.
Mieczysław Babalski działa w Kujawsko-Pomorskim Stowarzyszeniu Producentów Ekologicznych „Ekołan” i w Stowarzyszeniu „Polska Ekologia”. Jest wszędzie tam, gdzie można przekonać konsumentów do żywności o jakości ekologicznej. W 1994 roku Mieczysław Babalski wraz z Czesławem Meusem zajęli się propagowaniem produktów zbożowych z ziarna orkiszu.
Mieczysław Babalski z tego ziarna wytwarzał mąkę, makarony, płatki, kaszę. A Czesław Meus w swojej piekarni z mąki orkiszowej od Mieczysława Babalskiego wypiekał chleby, bułki, podpłomyki, ciastka drożdżowe, francuskie, herbatniki, szarlotki. Konsumenci wspominają je do dziś.

Myśl globalnie, działaj lokalnie
Ogólnopolskie Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia” zostało zarejestrowane w roku 2006 z inicjatywy 15 osób, które zajmowały się dostarczaniem żywności naturalnej, wysokiej jakości i dbały o bioróżnorodność.
Szczególnie istotne jest tu określenie „Ogólnopolskie”, gdyż bardzo szybko Stowarzyszenie objęło swoim zasięgiem cały kraj. Wkrótce nawiązało kontakty zagraniczne. A z czasem ze swoją misją edukacyjną i promocyjną poczęło docierać na 4 kontynenty.
Dodajmy od razu, że międzynarodowa aktywność jest dla Stowarzyszenia tak ważna jak realizacja krajowych programów edukacyjnych w lokalnych ośrodkach życia społecznego. Takich jak np. strażnice OSP. Zaś frekwencja notowana na przedsięwzięciach pn. „Kuchnia Strażacka”, często z udziałem kół gospodyń wiejskich, pokazuje jak potrzebne są takie imprezy. Wątkiem budzącym żywe zainteresowanie są praziarna ukazywane w kontekście „Zboża na szlakach kulinarnych i w piekarniach rzemieślniczych”.
Siła w jedności
Stowarzyszenie „Polska Ekologia” nie jest organizacją elitarną. Tworzy wspólnotę interesów z kilkoma formacjami branżowymi, jak np. wspomniane wyżej Stowarzyszenie Producentów Ekologicznych „Ekołan”. A także Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”. Zrzesza też firmy z otoczenia rolnictwa i nadaje status członków wspierających.
Dodajmy, że dba o zwiększenie zakresu oddziaływania w zakresie komunikacji społecznej z pożytkiem dla znajomości marek swoich członków. Ich produkty promuje we własnym ekologicznym sklepie „Bio Karpaty” na rynku w Dukli. W wybrane dni producenci edukują tam klientów i objaśniają istotę wartości odżywczej certyfikowanych wyrobów ekologicznych.
Bardzo cenne dziś staje się przyswojenie tej wiedzy. Bowiem w roku 2026 sytuacja rynkowa będzie dla klientów wielką zagadką – już nie będzie wyboru czy kupić artykuł z produkcji konwencjonalnej, czy lepiej z ekologicznej. Dojdzie towar z dalekich krajów. I nie będą to w dawnym znaczeniu produkty kolonialne. Może nawet tańsze, tylko jak cena będzie się miała do jakości?
Za przestrogę niech posłuży porównanie prof. dra hab. Marka Mrówczyńskiego z poznańskiego Instytutu Ochrony Roślin PIB – w Brazylii zużycie substancji czynnych wynosi 12,6 kg na hektar upraw, średnie w krajach Mercosur – 9,4 kg, w Polsce 1,7 kg.
Wniosek – konsumencie kupuj świadomie, sprawdzaj oznaczenia i certyfikaty jakości. Od Twojego wyboru zależy Twoje zdrowie.





