Rząd przyjął projekt przepisów mających chronić rolników przed nieuzasadnionymi pozwami, mandatami i skargami sąsiadów. O wprowadzenie takich rozwiązań od dawna apelowali również gospodarze z Warmii i Mazur.
Problem dotyczy sytuacji, w których nowi mieszkańcy wsi składają zawiadomienia w związku ze zjawiskami nieodłącznie wpisanymi w produkcję rolniczą – takimi jak hałas maszyn czy uciążliwości zapachowe. W Polsce najgłośniejszym echem odbiła się sprawa rolnika spod Łodzi, ukaranego wysoką grzywną za odory z legalnie działającej chlewni. Podobne incydenty regularnie zdarzają się jednak także w naszym regionie.
– Miałem wiele interwencji od rolników, do których wzywano ochronę środowiska lub policję tylko dlatego, że przewozili obornik czy gnojowicę. Zazwyczaj podnosi się wtedy larum, że obornik i gnojowica śmierdzą – przyznał Romuald Tański, prezes Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.
Nowi mieszkańcy wsi nierzadko blokują też planowane inwestycje gospodarstw. Przykładem jest sytuacja z powiatu braniewskiego, gdzie rolnik musiał zrezygnować z nieznacznego powiększenia chlewni.
– Gospodarz chciał rozbudować chlewnię i nieco zwiększyć produkcję. Napotkał jednak na bardzo mocny opór sąsiadów – zwłaszcza jednego, który niedawno się wprowadził, zaczął prowadzić agroturystykę i uznał, że sąsiedztwo chlewni będzie mu przeszkadzać – wyjaśniał Jerzy Salitra, członek zarządu Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej.
Częstym powodem konfliktów są również hałasy podczas prac polowych prowadzonych nocą w okresie żniw. Jak podkreślają rolnicy, praca o takich porach nie wynika z ich fanaberii, lecz z konieczności dyktowanej warunkami atmosferycznymi.
– Pogoda bywa kapryśna i nie raz zdarza się, że prace trzeba wykonać w nocy lub nad ranem. Praca po nocach nie jest dla nas żadną przyjemnością. Ale zmusza nas do tego sytuacja na polu i uwarunkowania pogodowe – dodał Jerzy Salitra.
Dlatego środowisko rolnicze z Warmii i Mazur z dużą nadzieją czeka na wejście w życie nowych regulacji. Projekt przyjęty przez rząd zakłada, że rolnicy nie będą karani za hałas czy zapachy będące następstwem normalnej, legalnie prowadzonej działalności. Z kolei osoby kupujące nieruchomości na terenach wiejskich będą zobowiązane do podpisania oświadczenia, że mają pełną świadomość specyfiki życia na wsi.
Projekt trafił teraz pod obrady Sejmu.
Źródło: Radio Olsztyn





