1 lutego 2026
pixabay

Rosyjskie nawozy podbijają polski rynek. Liczy się cena

Rosyjskie nawozy podbijają polski rynek. Liczy się cena. Wielu rolników nawet nie wie, że kupuje rosyjskie nawozy.

Od początku 2023 r. do końca października Polska ściągnęła z Rosji 276 tys. ton mocznika. To prawie jedna trzecia całego importu. To oznacza, że import z Rosji wzrósł o ponad 130 tys. ton w porównaniu do 2022 r. Rosyjskie nawozy zasypują polski rynek. Dzieje się tak pomimo agresji Rosji na Ukrainę i wsparcia Warszawy dla Kijowa.

Tylko w lipcu 2023 r. Polska zwiększyła zakupy nawozów z Rosji ponad trzykrotnie – informowała rosyjska rządowa agencja Ria Novosti. Te liczby prawdopodobnie będą rosnąć, gdyż spod unijnych sankcji wyłączone są dostawy żywności i nawozy. „Eksport żywności z Rosji na rynki światowe nie jest objęty restrykcjami. Działalność obejmująca żywność i nawozy z Rosji jest dozwolona. Podobnie jak ich nabywanie, transport i dostarczanie” – informuje Rada Unii Europejskiej.

Co więcej – nawet w ramach sankcji Unia przewidziała odstępstwa. Państwa członkowskie mogą zezwolić statkom pływającym pod rosyjską banderą na zawinięcie do portu UE, a rosyjskim przewoźnikom drogowym – na wjazd do UE. Wystarczy że celem jest import lub transport produktów rolnych, w tym nawozów i pszenicy, które nie podlegają restrykcjom – wskazuje Rada UE.
Z drugiej strony praktycznie zablokowane są dostawy nawozów z Białorusi. W 2021 r. wynosiły one 400 tys. ton, a w 2023 r. liczba ta spadła do 28 tys. ton.

Rosyjskie nawozy jako polskie

To trudna sytuacja, bo jest luka sankcyjna, która nie obejmuje nawozów z Rosji. To działanie polityczne – jeśli Unia zechce wprowadzić obostrzenia, to ma pole do popisu. Rosja dysponuje nawozami azotowymi, fosforowymi i potasowymi, szczególnie fosforowe są dobrej jakości – czyste i bez metali ciężkich. Moskwa odczułaby finansowo te sankcje. Rosjanie są potęgą w nawozach fosforowych wieloskładnikowych. Zwłaszcza odkąd Chińczycy ograniczyli wydobycie fosforytów – mówi serwisowi money.pl prof. Wiesław Szulc ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW).

– Są tanie i łatwo dostępne. Wielu rolników nawet nie wie, że kupuje rosyjskie nawozy. Dlatego że w Polsce są one przepakowywane do innych worków i często sprzedawane jako „polskie” – wyjaśniał anonimowo przedsiębiorca. Sam miał w ofercie sprzedaży rosyjskie nawozy.
Wiesław Gryn ze Stowarzyszenia Oszukana Wieś podkreśla, że rosyjskie nawozy przypływają do nas na statkach – tzw. chemikaliowcach. – Z Rosji sprowadzany jest do Polski m.in. amoniak i mocznik. W Polsce są zazwyczaj przepakowywane w „nowe” worki, a następnie sprzedawane na rynku – wyjaśnia.

Jak ewentualne wprowadzenie embarga na import nawozów z Rosji wpłynęłoby na rynek nawozów? – Jeśli cena gazu będzie stabilna, to nie ma zagrożenia, że cena nawozów mocno wzrośnie. Zwłaszcza że od 2022 r. koszt niektórych poszedł w górę o 100, a nawet 400 proc. W tej kwestii doszliśmy do granicy wytrzymałości. Natomiast cena nawozów w stosunku do końca 2023 r. jest raczej stała. Przy stabilnych cenach gazu Azoty Puławy wytworzyłyby odpowiednie ilości mocznika – twierdzi prof. Szulc.

Skąd importujemy nawozy?

W przypadku embarga doszłoby do zawirowania na rynku. Mocniej do gry mogłyby wejść Chiny. Natychmiastowo inni producenci nawozów azotowych zajęliby miejsce po rosyjskich firmach. Problem byłby z fosforem, którego cena byłaby wyższa. Poza Chinami podpisywane są kontrakty z krajami z Afryki, jest też Kazachstan. Potencjalnych kierunków pozyskania nawozów nie brakuje – tłumaczy prof. Szulc.

Skąd polska importuje nawozy? Najwięcej nawozów azotowych (ilościowo) w okresie I-III kwartał zaimportowano z Rosji (262 tys. ton), Niemiec (261 tys. ton), Litwy (119 tys. ton), Omanu (73,0 tys. ton), Nigerii (68,0 tys. ton), Algierii (62,0 tys. ton), Chin (59,5 tys. ton) i Uzbekistanu (48,5 tys. ton).

Natomiast wśród producentów nawozów potasowych liderem są Niemcy (234 tys. t). Rosja jest na drugim miejscu (64,6 tys. t), na trzecim Uzbekistan (48,5 tys. t). Pomimo trwającej wojny w Ukrainie oraz płynącego z Warszawy do Kijowa wsparcia „od początku 2023 r. zauważalnie zwiększa się import nawozów z Rosji”.

Źródło: money.pl

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.