W 23 rosyjskich regionach uderzyły mocne przymrozki. Na niektórych obszarach wprowadzono stan wyjątkowy. Rosja szacuje, że w tym roku straci prawie 20 mln ton zbóż. Rosyjska gospodarka stoi przed problemami także z eksportem surowców.
W związku z wyjątkowo mocnymi majowymi przymrozkami Ministerstwo Rolnictwa Federacji Rosyjskiej planuje wprowadzić federalny stan nadzwyczajny. Ministerka rolnictwa Oksana Lut zapowiadała również w poniedziałek 27 maja, że poszkodowani przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o odszkodowania – podaje agencja Interfax.
Potrzebne dosiewy zbóż
Prezes Rosyjskiego Związku Zbożowego (RZZ) Arkadij Złoczewski mówił w poniedziałek podczas konferencji prasowej, że w tym roku ze względu na majowe przymrozki zbiory nie przekroczą 130 mln ton zboża. – Dość poważny spadek. Poprzednie prognozy mieściły się w przedziale 142-149 mln ton.
– W sumie ucierpiało ponad 1,5 miliona hektarów, z czego 900 tys. hektarów zostanie ponownie zasianych – dodał prezes RZZ. Ocenił, że tak późnych przymrozków nie było od ponad 100 lat. Dla porównania, zbiory zbóż w Rosji w 2023 r. wyniosły 147 mln ton, z czego 96 mln ton stanowiła pszenica.
Rosyjska gospodarka – stan wyjątkowy
Według rosyjskiego Ministerstwa Rolnictwa przymrozki w maju 2024 r. dotknęły uprawy w 23 regionach. W ośmiu regionach wprowadzono stan wyjątkowy. Wicepremier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Patruszew wezwał regiony do niezwłocznego zorganizowania dosiewów. Po to, żeby w maksymalnym możliwym stopniu dotrzymać terminów agrotechnicznych i zrealizować zaplanowaną strukturę obszarów.
Tymczasem Unia Europejska nałożyła zaporowe cła na zboże z Rosji i Białorusi, które zaczną obowiązywać od 1 lipca. Cła będą znacznie wyższe od obecnych stawek, a są bliskie zeru lub nawet zerowe. Wiceprzewodniczący Komisji Valdis Dombrovskis tłumaczył, że cła mają zapobiec destabilizacji unijnego rynku przez rosyjskie zboże. A także pozbawić Rosję dochodów z eksportu do Unii. Chodzi o to, by pieniądze nie finansowały rosyjskiej machiny wojennej.
Chodzi także o ukrócenie nielegalnego eksportu do Unii skradzionego przez Rosję ukraińskiego zboża. Jednak powody takiej decyzji były także polityczne i moralne. Produkty rolne z Rosji płynęły szerokim strumieniem do Unii Europejskiej. Podczas gdy sama Unia wprowadzała ograniczenia w ubiegłym roku w imporcie produktów rolnych z Ukrainy i chce kolejnych limitów importowych w przyszłości.
Rosyjska gospodarka ma problem nie tylko z rolnictwem. Rynkowe ceny ropy — a przede wszystkim gazu — mocno spadły w porównaniu z ubiegłorocznymi szczytami. Ograniczenie produkcji ropy naftowej o 5 proc., a dodatkowo — ze względu na ograniczoną grupę odbiorców — sprzedaje swoją ropę Urals z dyskontem, tzn. nawet niżej niż ceny rynkowe. W efekcie przychody państwa z eksportu surowców energetycznych spadły o połowę w pierwszych dwóch miesiącach 2023 r. w porównaniu rok do roku.
Źródło: IAR
Zobacz też: https://www.pprol.pl/afryka-gloduje-wojna-z-ukrainie-poteguje-kryzys/





