9 września 2026
Fot. Canva

Granica z Ukrainą: kolej na inwestycje

W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele zapowiedzi nowych inwestycji transportowych, również kolejowych, między Polską a Ukrainą. Trzeba modernizować infrastrukturę kolejową i budować nowe punkty przeładunkowe. To konieczność, jeśli chcemy skorzystać na proeuropejskim kierunku rozwoju Ukrainy. Inwestycje powinny także objąć przejścia graniczne z Białorusią.

– Jeżeli chodzi o usprawnienie granic, to niestety wojna w Ukrainie pokazała, że tutaj mamy bardzo dużo problemów. Infrastrukturę kolejową zaczęliśmy dopiero modernizować. Ale miejsc, gdzie można przeładować z jednego pociągu na drugi, ze względu na rozstaw torów nie ma wystarczająco dużo – mówi Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Nie tylko Lwów i Przemyśl

We wrześniu br. PKP PLK i Ukrzaliznytsia (Koleje Ukraińskie) podpisały umowę ramową, która ma zapewnić ciągłość i bezpieczeństwo ruchu kolejowego przez granicę polsko-ukraińską. W porozumieniu określono cele rozwoju przewozów kolejowych w kolejnych latach, obejmujące m.in. poprawę organizacji przejść granicznych, modernizację poszczególnych odcinków na trasach Lublin–Kowel oraz Rzeszów–Lwów, a także planowanie rozwoju sieci zgodnie ze standardami unijnymi. 

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej ogłosiło także, że 52,5 mln euro trafi na polsko-ukraińskie inwestycje drogowe i kolejowe z programu Interreg NEXT Polska–Ukraina 2021–2027. W zakresie kolei obejmuje to prawie 11 mln euro na remont torów na linii kolejowej nr 101 i na stacji Werchrata w Polsce oraz modernizację dworca kolejowego we Lwowie.

W październiku zapadła także decyzja dotycząca finansowania rozbudowy i przebudowy kolejowego przejścia granicznego Przemyśl–Medyka. Potrzebna jest dokumentacja projektowa wraz z uzyskaniem pozwoleń administracyjnych na budowę infrastruktury do odpraw kolejowych w ruchu osobowym i towarowym. Przewidywany czas inwestycji to lata 2028–2030.

Do Europy przez Polskę

– Kiedy wojna się skończy – mam nadzieję, że jak najszybciej – to Polska jest wskazywana jako obszar, przez który będą przejeżdżać ładunki kolejowe z Ukrainy. A 80 proc. towarów w Ukrainie jest przewożone pociągami. Kierunek proeuropejski Ukrainy wiedzie przez Polskę, przez drogowe i kolejowe korytarze, do Europy czy do naszych portów Bałtyku – podkreśla Adrian Furgalski.

5 września br. Ukraina otworzyła swoją pierwszą linię kolejową zgodną z unijnym standardem rozstawu szyn – 1435 mm (sieć ukraińska to 1520 mm). Dwudziestodwukilometrowa linia, finansowana z programu „Łącząc Europę” (CEF) oraz kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego, łączy ukraińskie miasta Użhorod (na granicy ze Słowacją) i Czop (w pobliżu granicy Ukrainy z Węgrami). W listopadzie br. Komisja Europejska przyznała Kolejom Ukraińskim dotację z CEF w wysokości 73,5 mln euro na budowę europejskiej linii kolejowej z Lwowa do granicy z Polską na odcinku Mościska–Sknyłów (pod Lwowem). 

– Wiele krajów perspektywicznie patrzy na ten rynek, ponieważ wiem chociażby o wykupieniu wielu hektarów po stronie ukraińskiej przez amerykańskie firmy, które zamierzają tam postawić terminale i zarabiać na przeładunku – mówi ekspert rynku kolejowego. – Żałuję, że my w ten sposób nie działamy. Z jednej strony są pieniądze w ramach konkursów organizowanych przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych na dofinansowanie terminali czy taboru do przewozów intermodalnych. Z drugiej strony chciałbym, żeby PKP PLK zaczęło mocniej inwestować w ogólnodostępne terminale ze środków, którymi –  mam nadzieję –  w najbliższym czasie będzie dysponować. Mowa o zapowiadanej reformie Funduszu Kolejowego.

Białoruś: inwestujmy zawczasu

Jak podkreśla ekspert, usprawnienia wymagają także kolejowe przejścia graniczne z Białorusią, choć dziś relacje gospodarcze z tym krajem są ograniczone przez sankcje.

– Małaszewicze to jest bardzo ważny punkt na mapie przewozu w ramach Jedwabnego Szlaku. Choć wzmacniamy nasze porty, to nie zapominajmy, że najlepsza kolejowa droga z Chin wiedzie właśnie przez Polskę. Powinniśmy to wykorzystać – podkreśla prezes ZDG TOR. – Dziś nie ma tam problemów z przepustowością, bo nie mamy handlu z Białorusią czy Rosją. Ale żeby za jakiś czas – mówimy na pewno o paru ładnych latach – nie okazało się tak jak na granicy z Ukrainą, że szwankuje nam przewóz towarów, bo infrastruktura albo nie domaga, albo jej nie ma. Zawczasu zainwestujmy więc także w infrastrukturę na granicy z Białorusią.

Jak wynika z raportu rocznego PKP PLK, w 2024 roku w ruchu granicznym zrealizowano 201 046 przejazdów, z czego 84 246 w ruchu towarowym. Przejazdy przez granicę polsko-ukraińską stanowiły 8,42 proc. (16 932) wszystkich przejazdów międzynarodowych. A przez polsko-białoruską – 6,94 proc. (13 962). Największy ruch towarowy na wschodzie kraju odnotowano na przejściu w Terespolu, na granicy z Białorusią – 10 699, w Medyce (4704) oraz Dorohusku (4006) na granicy z Ukrainą.

Źródło: Newseria

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.