20 kwietnia 2024
Szukaj
Close this search box.

Co ma wpływ na zbiory kukurydzy kiszonkowej

Wysokość plonu kukurydzy uzależniona jest od wielu czynników. Do najważniejszych należy potencjał odmiany, technologia uprawy, stanowisko glebowe oraz przebieg wegetacji.

Na ostatni z wymienionych mamy najmniejszy wpływ, a dotyczy czynnika limitującego w uprawie – dostępności wody. Opublikowane przez INUNG-PIB mapy opadów oraz mapy gleb zagrożonych suszą są bezpośrednio skorelowane z wysokością plonów uzyskiwanych przez rolników.

Omawiając temat wysokości plonu kukurydzy kiszonkowej najpierw należy odpowiedzieć na pytanie jaki parametr najlepiej go opisuje. Posługiwanie się plonem świeżej masy z hektara jest błędne, o czym może świadczyć następujący przykład: zbieramy z pola A oraz z pola B po 50 ton świeżej masy. W przypadku pola A sucha masa całej rośliny wynosiła 28%, a w przypadku pola B 35%. Okazuje się, że przy tym samym plonie świeżej masy zebraliśmy z pola B o 3,5 tony suchej masy więcej. To właśnie w niej znajdują się cenne z żywieniowego punktu widzenia substancje (skrobia, białko, ADF, NDF, tłuszcz), dlatego mówiąc o plonie kukurydzy kiszonkowej należy posługiwać się plonem suchej masy z hektara. Jeszcze bardziej zaawansowanym parametrem oceny potencjału odmian jest plon mleka z hektara. Uwzględnia on zarówno parametry ilościowe i jakościowe danej odmiany (wysokość plonu i jego parametry).

Zadowalające plony osiągnęli rolnicy na Pomorzu i w północnej części województwa zachodnio-pomorskiego – w miejscowości Naćmierz w powiecie sławieńskim średni plon z poletek doświadczalnych wyniósł 19,31t suchej masy z hektara. Znajdowały się tam głównie odmiany kiszonkowe i biogazowe, również o wyższym FAO. Między innymi dlatego kukurydza została zebrana później niż w innych regionach Polski, bo dopiero 10 października przy siewie wykonanym 24 kwietnia. Z wyjątkiem okolic Ełku i Grajewa plony w północno-wschodniej Polsce były niższe niż w zeszłym roku, ale wciąż zadowalające. W gospodarstwie wyspecjalizowanym w produkcji mleka, zlokalizowanym w Cieszymowie na granicy województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, kukurydza zbierana była 28 września. Uzyskano średni plon z poletek doświadczalnych na poziomie 15,26t suchej masy z hektara, a na 16 testowanych odmian najlepiej zaplonowała DKC3418 (19,26t).

Sytuacja była najtrudniejsza w Polsce centralnej, a szczególnie w województwie lubuskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i łódzkim. To w tych regionach rolnicy osiągnęli najniższe plony i dla wielu hodowców bydła pojawiło się ryzyko przygotowania niewystarczającej ilości kiszonki z kukurydzy, która jak wiemy jest podstawową paszą w żywieniu krów mlecznych. O powadze sytuacji świadczyć może mnogość ogłoszeń typu kupię/sprzedam kukurydzę „na pniu”. W nowoczesnym gospodarstwie w województwie lubuskim, w miejscowości Kalsk, jak co roku przygotowano kolekcje ponad 100 odmian kukurydzy kiszonkowej i biogazowej. Średni plon suchej masy z hektara wyniósł 15,77t i był niższy niż w zeszłym roku o 30,5%, co pokazuje ogólny trend niższego plonowania w Polsce centralnej w porównaniu do zeszłego roku. W regionach szczególnie dotkniętych suszą straty były jeszcze wyższe, a jakość plonu niezadowalająca.

Na wysokość plonów nie mogą narzekać hodowcy bydła z województw południowych, takich jak: opolskie, śląskie, świętokrzyskie, lubelskie, małopolskie i podkarpackie. Tutaj nie tylko suma opadów, ale również jej rozkład pozwolił na uzyskanie bardzo wysokich plonów. Wielu rolników mogło pozwolić sobie na wyższe koszenie kukurydzy, ponieważ wiedzieli, że zabezpieczą bazę pokarmową, a tym zabiegiem podniosą jakość kiszonki. W wielu gospodarstwach udało się także sprzedać nadwyżkę kukurydzy na ziarno, jak na przykład w gospodarstwie w miejscowości Dobrodzień w województwie opolskim. W tej lokalizacji rolnik przeprowadził doświadczenie, w którym sprawdzał potencjał odmian w dwóch terminach siewu – 25 kwiecień i 22 maj. W optymalnym terminie siewu świetnie plonowała DKC3418 uzyskując 24t suchej masy z hektara a w opóźnionym, DKC3305 z plonowaniem na poziomie 22,9t z hektara, co pokazuje przydatność tej odmiany do siewu na przykład po mieszance gorzowskiej.

Plony kukurydzy kiszonkowej były w Polsce bardzo zróżnicowane i uzależnione od opadów. Nie tylko na poziomie województw, ale nawet w obrębie jednego powiatu możemy wskazać uprawy, które wyglądały bardzo dobrze oraz takie, gdzie stres związany z niedoborami wody nie pozwolił kukurydzy na normalny wzrost i rozwój. Można zaryzykować stwierdzenie, że stabilna baza pokarmowa to klucz do bezpieczeństwa produkcji. Możemy ją zwiększyć wybierając odmiany kukurydzy, które lepiej radzą sobie z trudnymi warunkami.

Autor: Wojciech Pieczewski
Partner portalu

Reklama

Najczęściej czytane

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.