1 lutego 2026
Fot. Unsplash

Marihuana medyczna: pacjenci i firmy czekają na rozwiązania

Marihuana medyczna na zakręcie. Pacjenci przepłacają za lek, polskie firmy nie zarabiają na produkcji. Traci budżet. Jakie szanse na zmiany?

W styczniu mija sześć lat odkąd w polskich aptekach można kupić marihuanę medyczną. Wyłącznie na receptę. Jednak i ona nie gwarantuje dostępności medykamentu. Barierę stanowi też wysoka cena. Nie produkujemy jej w kraju. Susz importujemy z zagranicy. Pacjenci przepłacają za lek, polskie firmy nie zarabiają na produkcji. Traci budżet. Marihuana medyczna jako branża nie funkcjonuje. Jak to zmienić?

Skazani na import

Obecnie cena 1 grama marihuany medycznej wynosi od 60 do 100 zł. Spowodowana jest głównie brakiem krajowych producentów. Polskie prawo nie zezwalało bowiem na uprawę konopi innych niż włókniste (konopie zawierające ponad 0,3% psychoaktywnej substancji THC). Nawet dla pozyskania surowca farmaceutycznego. Sprowadzamy susz z zagranicy, głównie z Niemiec, Danii, Kanady i Portugalii.

Rok 2022 miał zmienić ten stan rzeczy. Na mocy wprowadzonych przepisów uprawą konopi innych niż włókniste mogą zajmować się instytuty badawcze nadzorowane przez Ministerstwo Rolnictwa, po uzyskaniu zezwolenia Generalnego Inspektora Farmaceutycznego (GIF). Instytutów takich jest 12 z czego 4 ze względu na charakter statusowy nie mogą prowadzić działalności związanej z uprawą medycznej marihuany. Z pozostałych ośmiu instytutów najbardziej pasującym do tego typu działań był Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu. Jednak do dnia dzisiejszego nie wyprodukował ani grama medycznej marihuany.

Należy zadać pytanie dlaczego tak jest? Może dlatego że Instytuty są raczej zainteresowane pozyskiwaniem grantów na działalność naukową. Nie mają zaplecza do produkcji na przemysłową skalę. Rozpoczęcie takiej produkcji wiąże się też z dużym nakładem finansowym. A ustawodawca nie przydzielił potrzebnych na to środków podległym sobie instytucjom. Rozwiązaniem mogłaby być współpraca z podmiotami prywatnymi.

Pierwsze takie zezwolenie GIF wydał w grudniu 2023 roku. Uzyskał je Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego. Instytut uprawę tą prowadzić miał z prywatnym partnerem w miejscowości – nomen omen – Konopnica. Niestety do tej pory z różnych względów uprawy nie ruszyły.

Rynek na świecie

Branża konopna jest jedną z najszybciej rozwijających się na świecie. Jednocześnie coraz rzadziej marihuana postrzegana jest jako niebezpieczny narkotyk. W branży medycznej ostatnie lata pokazują ogromny wzrost zainteresowania marihuaną wykorzystywaną do leczenia wielu zaburzeń somatycznych i psychicznych.

W niektórych krajach UE, np. w Czechach dąży się do jej depenalizacji, opodatkowania i uregulowania zasad legalnej uprawy, licencjonowanej sprzedaży i eksportu. Takie zmiany w Czechach nastąpiły na początku roku 2023r. Prywatni przedsiębiorcy samodzielnie, bez udziału instytutów badawczych, po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia mogą prowadzić uprawy konopi innych niż włókniste na cele medyczne.

W Niemczech zliberalizowane przepisy już funkcjonują od 1 kwietnia 2024 roku. Szacuje się, że Niemcom roczne przychody z podatków ze sprzedaży legalnej marihuany mogłyby przynieść ok 4,7 mld euro rocznie. I stworzyć przy okazji 27 tys. miejsc pracy. Inne kraje jak Szwajcaria, Hiszpania, czy Portugalia zmieniają swoje prawo i uruchamiają specjalne projekty dotyczące użytkowania marihuany.

Polskie szanse

Polski rynek marihuany medycznej (dane Centrum e-Zdrowie) także systematycznie rośnie. Nastąpił ogromny skok liczby zrealizowanych recept: z 2 909 zrealizowanych w 2019 roku do 276 807 w roku 2023 (95-krotny wzrost). W roku 2024 GIF wydał zezwolenia na import 11 ton, na chwilę obecną nie ma jeszcze danych czy cały kontyngent został wykorzystany. Ale i tak daje to wzrost ponad 100% w stosunku do roku 2023. Jednocześnie analitycy szacują, że w 2028 r. wartość rynku medycznej marihuany w Polsce będzie wynosić ok 2 mld euro.

Bardzo ostrożne szacunki pozwalają na przyjęcie założenia, że gdyby 1,3% Polaków w wieku 25 lat i więcej stosowało kurację 18 gramów miesięcznie (założoną na podstawie średniego wzrostu liczby recept i ilości przepisywanej marihuany) to roczne zapotrzebowanie na marihuanę medyczną wyniesie w Polsce około 81 ton.

Pewną szansą dla polskich producentów byłaby także Ukraina. Liczba potencjalnych pacjentów medycznej marihuany wzrosła tam do nawet 6 mln. Przynajmniej w pierwszym etapie kraj ten będzie sprowadzać surowiec i leki, otwarcie rynku może być szansą również dla polskich firm.

Zobacz też: https://www.pprol.pl/konrad-palka-jestesmy-w-ogonie-rozgrywki-o-marihuane-medyczna/

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.