1 lutego 2026

Cezary Olejniczak: Nie czas na tysiąc banerów

W Łowiczu pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał Rafał Trzaskowski. O włos! Ledwie 16 głosami. Ale już w całym powiecie łowickim Karol Nawrocki pobił rywala na głowę. Uzyskał dwukrotnie więcej głosów. O wyborach przy urnie i w polu mówi Cezary Olejniczak, plantator, właściciel gospodarstwa w Waliszewie Starym (gm. Bielawa, pow. Łowicz), jeden z liderów nowoczesnego i społecznie odpowiedzialnego rolnictwa na polskiej wsi.

Na tydzień przed drugą turą wyborów i tysiąc nowych banerów nic nie da. Żelazne elektoraty zamknęły się w swoich bańkach, impregnowanych na argumenty. Przekazywanie głosów? Owszem , nie zaszkodzi, ale za wiele nie pomoże. Przekaz szefa PSL spod pomnika Witosa to gest symboliczny.

Potrzebna mobilizacja

Co więc pozostaje? Cezary Olejniczak, były poseł na Sejm, uważa że niezbędna jest mobilizacja i indywidualne zaangażowanie wszystkich, komu bliskie są przekonania demokratyczne.

Karol Nawrocki jaki jest, każdy widzi.

Rafał Trzaskowski ma bogatsze doświadczenie, jest obyty w strukturach międzynarodowych, gwarantuje stabilizację. Teraz jeszcze jest czas na przekonanie najbliższych, sąsiadów, znajomych. Szczególnie ludzi młodych, żeby głosowali w drugiej turze jeśli nie z miłości, to z rozsądku. Za kandydatem, który będzie godnie reprezentował Polskę.

Nowoczesne metody

Polityka, polityką, a siać trzeba. Rozpoczął 29 kwietnia. Fala niskich temperatur przymroziła uprawy. Miejscami znacznie, ale generalnie rośliny sobie poradzą. Gospodarstwo Cezarego Olejniczaka liczy kilkadziesiąt hektarów. Obecnie koncentruje się głównie na uprawie pomidorów gruntowych na 10-15 ha powierzchni. W 2024 roku uprawiał odmiany pomidora polowego firmy Syngenta: Miceno, Redix i Brixtone. W gospodarstwie stosuje nowoczesne nawadnianie. To znacząco zwiększa plony, nawet o 40-50% w porównaniu do upraw nienawadnianych. Stabilny zbyt plonów zapewnia współpraca z zakładem przetwórczym Agros Nova.

Czy taka działalność jest opłacalna? Nie zawsze – mówił Olejniczak na jednym ze szkoleń dwa lata temu.

– Pomimo wysokich kosztów, jakie ponosimy, to w wielu przypadkach ceny warzyw są niższe niż w poprzednim roku. Taka sytuacja dotyczy np. ogórków, które masowo napływają z takich krajów jak: Rumunia, Turcja czy Macedonia. Co więcej, na polski rynek trafiły setki ton ogórków z Rosji, bo embargo jak się okazuje działa tylko w jedną stronę. My do zbioru ogórków używamy specjalnej platformy i potrzebujemy w tym celu 20 pracowników. Co roku przyjeżdżają do nas pracownice z zachodniej Ukrainy. Uprawiamy również 15 ha pomidorów gruntowych oraz 8 ha buraków ćwikłowych. Ogórki, podobnie jak pomidory i buraki ćwikłowe, dostarczamy do firmy Maspex, a dokładnie do jej zakładu w Łowiczu, za pośrednictwem Zrzeszenia Plantatorów Owoców i Warzyw w Łowiczu, którego jestem członkiem.

Mniejsze ryzyko

Olejniczak ma propozycje poprawy sytuacji w rolnictwie. Obejmują one też wprowadzenie obowiązkowego systemu ubezpieczeń upraw i zwierząt z dopłatami państwowymi. Zmniejszyłoby to ryzyko strat spowodowanych suszą, przymrozkami czy gradobiciem.

Poza działalnością rolniczą, Cezary Olejniczak angażuje się społecznie – jest prezesem miejscowej jednostki OSP i inicjatorem ratowania lokalnej szkoły w Waliszewie Starym. Gospodarstwo i działalność Olejniczaka stanowią przykład nowoczesnego i społecznie odpowiedzialnego rolnictwa na polskiej wsi

Zobacz też: https://www.pprol.pl/pomidory-z-podlasia-zobacz-film/

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.