Przerwane łańcuchy dostaw. Fałszowanie produktów i pozostałości pestycydów w żywności. To zagrożenia, o których dyskutowali eksperci podczas konferencji w Olsztynie. Specjaliści zwracali uwagę zarówno na problemy związane z produkcją i transportem żywności, jak i na znaczenie codziennych wyborów konsumentów.
Niedobory surowców a fałszowanie żywności
Dorota Bocheńska, główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych wskazywała, że problemy z dostępnością surowców mogą sprzyjać fałszowaniu produktów. Jako przykład podała oliwę z oliwek, której produkcja spada w związku z chorobami drzew oliwnych. W takich warunkach rośnie ryzyko nieuczciwych praktyk. Między innymi dodawania składników, które nie zostały zadeklarowane na etykiecie. – Ważne jest, abyśmy edukowali nas wszystkich, bo każdy z nas jest konsumentem – apelowała.
Podobne zagrożenia dotyczą innych produktów. Wahania cen i niedobory kakao mogą skłaniać producentów do obniżania kosztów przez stosowanie tańszych zamienników. – Nie zawsze produkt dobrze promowany, dobrze eksponowany jest zdrowym jakościowo produktem – dodał wojewoda Radosław Król.
Cyberataki i wpływ geopolityki na rynek
O tym, jak sytuacja międzynarodowa wpływa na rynek żywności w Polsce, mówił Ryszard Piórkowski, wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w Olsztynie. Zwrócił uwagę, że konflikty i przerwy w dostawach utrudniają dostęp do surowców. – Mieliśmy ostatnio atak hakerów, którzy włamali się do systemów sterowania chłodziarkami. I uzyskali dostęp do funkcji szybkiego rozmrażania, co przerwało łańcuch dostaw – podkreślił inspektor.
Pestycydy w produktach z importu
Kolejnym tematem były pozostałości środków ochrony roślin. Profesor Bożena Łozowicka z Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Białymstoku podkreśliła, że intensywna produkcja rolna wiąże się z wykorzystaniem pestycydów. A kontrola ich pozostałości w żywności ma istotne znaczenie. Zwróciła również uwagę na produkty sprowadzane z innych części świata, w których badania mogą wykazywać obecność wielu różnych substancji. – W Ameryce Południowej zużywa się 12 kilogramów substancji czynnej na hektar, a w Polsce 2 kilogramy. To jest zatrważające – podsumowała.
Codzienne wybory a zdrowie. Czy jest się czego bać?
Czy oznacza to, że konsumenci powinni obawiać się żywności dostępnej w sklepach? Profesor Katarzyna Przybyłowicz z Wydziału Nauki o Żywności Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zaznaczyła, że znaczenie ma nie tylko rodzaj spożywanych produktów. Ale również ich ilość, wiek i stan zdrowia człowieka. Ekspertka zwróciła uwagę na nadmiar cukru i soli w diecie. Oraz na niekorzystne działanie izomerów trans kwasów tłuszczowych. Wysoko przetworzona żywność i słodzone napoje mogą być atrakcyjne smakowo, ale ich częste spożywanie nie sprzyja zdrowiu.
Młodzi stawiają na świadomość
Podczas konferencji nie zabrakło głosu młodych ludzi. Zapytani o swoje nawyki żywieniowe, mówili, że coraz częściej zwracają uwagę na to, co jedzą. Wiedzę o zdrowej żywności czerpią przede wszystkim z internetu. A fast foody starają się zastępować produktami mniej przetworzonymi i przygotowywanymi w domu. Konferencja była okazją do rozmowy o tym, jak kontrolować jakość żywności. Jak ograniczać ryzyko nieuczciwych praktyk i podejmować bardziej świadome decyzje przy zakupach.
Źródło: Radio Olsztyn





