Minister rolnictwa Stefan Krajewski podczas wizyty w Pudwągach koło Kętrzyna powiedział, że schroniska dla zwierząt powinny być prowadzone przez samorządy. Nie mogą być one źródłem dochodu, a prowadzące je podmioty prywatne nie mogą zarabiać na zwierzętach.
Szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski oraz Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer odwiedzili w poniedziałek schronisko dla zwierząt w Pudwągach koło Kętrzyna. Prowadzi je kętrzyński samorząd. Znajduje się w nim 150 psów i 14 kotów. W ubiegłym roku nowy dom poprzez adopcję dostało 120 zwierząt.
Minister Krajewski ocenił, że „schroniska powinny być w gestii samorządów”.
– Prowadzenie schronisk nie powinno być źródłem dochodu. Musimy ponosić koszty, nawet jeśli są coraz wyższe
– powiedział minister Krajewski.
Dodał, że powszechne czipowanie zwierząt pozwoli zlokalizować ich opiekunów. Baza informacji o zwierzętach i ich opiekunach będzie prowadzona przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Szef MRiRW podkreślił, że nową propozycją resortu jest program pod roboczą nazwą „Pies w Zagrodzie”.
– To pieniądze w formie ryczałtu, które będą dostępne dla rolników. Posłużą przygotowaniu odpowiednich kojców dla psów, tak by nie były one trzymane na łańcuchach.
Każdy może pomóc
Program ma realizować Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zdaniem Krajewskiego należy także uporządkować kwestię zewnętrznych kontroli w schroniskach. A także używania przez osoby związane z różnymi organizacjami mundurów przypominających mundury państwowych inspekcji.
– Każdy, kto ma wiedzę, że są zwierzęta, którym dzieje się krzywda, ma obowiązek poinformować odpowiednie służby. Powinien też mieć prawo do wejścia z tymi służbami na kontrolę. Ale nie może być samowolnych kontroli
– zaznaczył minister.
Główny Lekarz Weterynarii Paweł Meyer poinformował, że lekarze powiatowi weterynarii wciąż prowadzą niezapowiedziane kontrole w schroniskach dla zwierząt w całej Polsce. Także w związku z trudnymi warunkami pogodowymi.
– Do dziś przeprowadziliśmy 430 takich kontroli. W 50 przypadkach stwierdziliśmy nieprawidłowości. Wydaliśmy zalecenia i podmioty prowadzące schroniska na bieżąco wypełniają te zobowiązania – przekazał.
Modelowo w Pudwągach
Burmistrz Kętrzyna Karol Lizurej zaznaczył, że schronisko w Pudwągach to „modelowy przykład, jak powinna działać tego typu placówka”.
– Schronisko prowadzone jest przez miasto Kętrzyn poprzez spółkę miejską. Placówka ma podpisane umowy z 29 gminami. Pracownicy traktują swoje zajęcie jak misję. Kadra kształtowała się przez kilka lat. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że żadnej wizyty się nie boimy
– stwierdził samorządowiec.
Dodał, że wszystkie budy są docieplone. Koszt utrzymania jednego psa w ubiegłym roku wynosił około 25 złotych dziennie.
– My nie jesteśmy nastawieni na zysk. Wierzę głęboko, że są prywatne schroniska, które robią naprawdę dobrą robotę. Ale z logicznego punktu widzenia każda prywatna inicjatywa skierowana jest na zysk. W efekcie ten zysk często jest kosztem naszych małych przyjaciół – zaznaczył burmistrz Lizurej.
Źródło: Radio Olsztyn





