Na Warmii i Mazurach trwa intensywne szacowanie strat w rolnictwie. Problem dotyczy niemal wszystkich rodzajów upraw. Powierzchnia zgłoszonych szkód przekracza 85 tysięcy hektarów.
W minionym roku w regionie pracowało 20 komisji gminnych, w tym wojewoda powołał już 91. Jak powiedział Adam Wielgosiński z Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie, w tym roku pracuje już ponad cztery razy więcej komisji niż w ubiegłym. – Ten rok przyniósł duże straty niemal we wszystkich uprawach. Komisje nadal pracują. Szkody dotyczą sadów, warzyw, wszystkich zbóż oraz ziemniaków pastewnych.
Z powodu wystąpienia niekorzystnych zjawisk atmosferycznych poszkodowanych jest ponad 2 200 gospodarstw. Szkody szacowane są na powierzchni prawie 85 tysięcy hektarów.
- dodatkowo 50 wniosków dotyczyło gradobicia – 2756 ha.
- 2 wnioski zgłoszono w związku z ujemnymi skutkami przezimowania – 71 ha.
- 2 wnioski dotyczyły szkód po ulewnych deszczach – 72 ha.
Porównanie z 2024 rokiem, kiedy to szkody objęły niespełna 8 tysięcy hektarów.
- 20 komisji pracowało przy szacowaniu szkód po przymrozkach – 2911 ha.
- 9 komisji zajmowało się stratami po deszczu nawalnym – 4191 ha.
- 8 komisji oceniało szkody po gradobiciu – 638 ha.
- 2 komisje szacowały szkody po huraganie – 61 ha.
W sumie w ubiegłym roku poszkodowanych zostało 217 gospodarstw.
Źródło: Radio Olsztyn





