Na Warmii i Mazurach działa prawie 860 kół gospodyń wiejskich, zrzeszających około 25 tysięcy osób. Ich potencjał może być ważny nie tylko w kultywowaniu lokalnych tradycji. Ale także w sytuacjach kryzysowych i działaniach na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. O tym rozmawiali przedstawiciele instytucji rządowych oraz działacze KGW podczas szkolenia w Łękuku.
– Wieś jest pierwszym bastionem obrony narodowej – podkreślał Mateusz Cygan, dyrektor Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olsztynie. Jak zaznaczył, to właśnie obszary wiejskie odpowiadają za bezpieczeństwo żywnościowe. W sytuacji kryzysowej ważne jest zachowanie spokoju, a ten – jak przekonywał – może zapewnić między innymi zastawiony stół.
Tradycyjna wiedza może pomóc w kryzysie
Znaczenie kół gospodyń wiejskich podkreślał również prof. Dariusz Kucharczyk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zwrócił uwagę, że wiele osób nie potrafi już samodzielnie konserwować żywności, a umiejętności te są nadal pielęgnowane przez członkinie i członków KGW. Jak zaznaczył, warto dbać o przekazywanie tych tradycji, ponieważ trudno przewidzieć, z jakimi sytuacjami przyjdzie nam się zmierzyć.
W kołach gospodyń wiejskich na Warmii i Mazurach działa około 25 tysięcy osób. Ich wiedza, doświadczenie i lokalne kontakty mogą okazać się pomocne w budowaniu odporności społeczności na sytuacje kryzysowe.
Źródło: Radio Olsztyn





