1 lutego 2026

To nie żniwa, to walka

W woj. warmińsko-mazurskim na skutek klęsk pogodowych od początku roku zniszczonych zostało już 87 tys. ha upraw rolnych. Straty zanotowało ponad 2 tys. gospodarstw – poinformował urząd wojewódzki w Olsztynie. Padające ostatnio nawalne deszcze w wielu miejscach uniemożliwiają rozpoczęcie żniw.

Rolnik i zarazem przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej Łukasz Pergoł mówi, że mimo żniw w wielu powiatach Warmii i Mazur rolnicy nie mogą wjechać kombajnami i traktorami na pola.

– Ziemia tak rozmiękła, że się zakopują, trzeba ich wyciągać innym ciężkim sprzętem. Tak jest m.in. na Żuławach – powiedział. On sam w okolicach Działdowa zaczął żniwa. – Ja i sąsiedzi kosimy rzepaki, zboża ozime. Ale to nie są żniwa, to jest walka z pogodą – stwierdził rolnik.

Padające ostatnio nad regionem nawalne deszcze nie tylko utrudniają wjazd na pola, ale także sprawiają, że ziarna zbóż w kłosach zaczynają kiełkować.

– Takie zboże nie nadaje się nawet na paszę dla zwierząt. Ono może trafić wyłącznie do gorzelni, a tych w kraju nie ma wielu. Straty dla wielu rolników będą znaczne – mówi Pergoł.

Rolnicy z woj. warmińsko-mazurskiego liczą straty nie tylko z powodu padających w ostatnich dniach nawalnych deszczy. Także z powodu majowych przymrozków. W sumie w woj. warmińsko-mazurskim od początku roku pogoda spowodowała straty w ponad 2 tysiącach gospodarstw rolnych. Zniszczenia objęły łącznie ponad 87 tysięcy hektarów upraw.

W terenie pracuje w sumie 109 komisji szacujących szkody w uprawach rolnych. Obecnie trwa przyjmowanie zgłoszeń, wizje lokalne oraz sporządzanie protokołów. Żadna komisja nie zakończyła jeszcze prac. Dane będą stanowić podstawę do ewentualnego uruchomienia pomocy finansowej dla producentów rolnych.

Źródło: Radio Olsztyn

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.